Przejdź do treści

Jak rozpoznać fałszywy link do odbioru płatności przy sprzedaży w ogłoszeniach?

Monika Kos Cyberbezpieczeństwo, Phishing i oszustwa

Sprzedająca z paczką rozmawia przez telefon z kupującym, sytuacja, w której łatwo dostać fałszywy link do odbioru płatności

Fałszywy link do odbioru płatności rozpoznasz po tym, że strona, na którą prowadzi, prosi o pełne dane karty, kod CVV, saldo konta albo potwierdzenie operacji w aplikacji banku. Żeby otrzymać pieniądze, nie musisz podawać żadnej z tych rzeczy. Jeśli „kupujący” przysyła link, pod którym rzekomo czeka na Ciebie zapłata za sprzedawaną rzecz, to niemal zawsze próba wyłudzenia, a nie wygodna forma rozliczenia.

Jesienią ruch w ogłoszeniach rośnie: ludzie sprzedają rowery, ubrania z poprzedniego sezonu, wózki i sprzęt sportowy, a przed świętami szukają okazji. Oszuści dobrze to wiedzą i najchętniej celują w sprzedających, bo ci czekają na wiadomość od kupca i są skłonni szybko zareagować.

Jak wygląda oszustwo na kupującego krok po kroku

Schemat od lat jest bardzo podobny, zmieniają się tylko szczegóły i nazwy usług, pod które podszywają się przestępcy.

  1. Pierwszy kontakt. Ktoś pisze w serwisie ogłoszeniowym, że chce kupić przedmiot bez targowania się. Często od razu proponuje przeniesienie rozmowy do komunikatora i prosi o numer telefonu.
  2. Wysyłka zamiast odbioru. „Kupujący” tłumaczy, że nie może przyjechać osobiście, więc zapłaci przez usługę z kurierem albo przez „bezpieczną transakcję” serwisu.
  3. Link do odbioru pieniędzy. Po chwili przychodzi wiadomość, że płatność została opłacona i trzeba ją tylko odebrać. Link prowadzi do strony łudząco podobnej do serwisu ogłoszeniowego, firmy kurierskiej albo bramki płatniczej.
  4. Formularz z danymi karty. Strona prosi o numer karty, datę ważności, kod CVV, a czasem login do bankowości lub kod BLIK. W tle przestępca dodaje Twoją kartę do swojego portfela płatniczego albo zleca przelew.
  5. Potwierdzenie w aplikacji. Na koniec dostajesz powiadomienie z banku i prośbę o zatwierdzenie operacji. Strona przekonuje, że to „weryfikacja konta” lub „aktywacja odbioru środków”. W rzeczywistości zatwierdzasz obciążenie albo podpięcie karty.

Zdarza się też wariant z rzekomym błędem: kupujący twierdzi, że transakcja się nie udała, i przysyła drugi link „do ponownej weryfikacji”, a potem dzwoni ktoś podający się za konsultanta serwisu.

Sygnały ostrzegawcze w rozmowie i na stronie

Większość prób da się rozpoznać jeszcze przed kliknięciem. Uważaj, gdy kilka z tych sygnałów pojawia się naraz:

  • kupujący nie zadaje żadnych pytań o stan rzeczy, tylko od razu chce płacić,
  • nalega na rozmowę poza serwisem ogłoszeniowym, zwykle w komunikatorze, i pisze łamaną polszczyzną albo gotowymi formułkami,
  • przysyła link zamiast skorzystać z płatności dostępnej w samym ogłoszeniu,
  • adres strony różni się od prawdziwej domeny serwisu: ma dodatkowe słowa, myślniki, cyfry albo nietypową końcówkę,
  • na stronie widnieje licznik czasu lub komunikat, że płatność „wygaśnie za 15 minut”,
  • formularz pyta o kod CVV, saldo, PIN, login do banku albo kod BLIK.

Sam wygląd strony niczego nie dowodzi. Logo, kolory i układ da się skopiować w kilka minut, a kłódka przy adresie oznacza tylko szyfrowane połączenie, a nie uczciwego właściciela. O tym, jak sprawdzić adres przed kliknięciem i jak bezpiecznie otworzyć podejrzany odnośnik, piszemy w poradniku jak bezpiecznie kliknąć w link otrzymany w wiadomości.

Czego nigdy nie potrzebujesz, żeby otrzymać pieniądze

Najprostszy sposób na rozbrojenie oszustwa to zapamiętanie, co jest potrzebne do przyjęcia zapłaty. Przelew na konto wymaga wyłącznie numeru rachunku i danych odbiorcy. Wypłata środków w serwisie ogłoszeniowym odbywa się w Twoim koncie w tym serwisie, po zalogowaniu się na jego prawdziwej stronie lub w aplikacji, a nie przez link przysłany w komunikatorze.

O co prosi stronaCzy jest potrzebne do odbioru zapłaty
numer rachunku bankowegotak, przy zwykłym przelewie
pełny numer karty i data ważnościnie
kod CVV z odwrotu kartynie, nigdy
login i hasło do bankowościnie, nigdy
kod BLIKnie, BLIK służy do płacenia, a nie do przyjmowania pieniędzy
potwierdzenie operacji w aplikacji bankunie, bank nie każe zatwierdzać wpływów

Jeśli w aplikacji banku widzisz prośbę o zatwierdzenie, przeczytaj dokładnie jej treść. Słowa „płatność”, „dodanie karty do portfela” albo kwota z nazwą obcego sklepu oznaczają, że ktoś właśnie próbuje Cię obciążyć. Odrzuć taką operację.

Jak sprzedawać bezpieczniej

Kilka nawyków znacząco zmniejsza ryzyko, a nie utrudnia sprzedaży uczciwym kupującym:

  • Prowadź rozmowę w wiadomościach serwisu ogłoszeniowego. Tam łatwiej zgłosić podejrzane konto, a serwis może je zablokować.
  • Korzystaj z płatności i wysyłki uruchamianych z poziomu ogłoszenia, a status transakcji sprawdzaj, wchodząc samodzielnie na stronę lub do aplikacji, nigdy przez link od kupującego.
  • Przy odbiorze osobistym przyjmuj gotówkę albo poczekaj, aż przelew pojawi się na koncie. Zrzut ekranu „potwierdzenia przelewu” można łatwo podrobić.
  • Nie podawaj numeru telefonu w treści ogłoszenia, jeśli serwis pozwala się kontaktować przez wiadomości.
  • Ustaw w banku limity płatności kartą w internecie i włącz powiadomienia o każdej operacji.

Więcej ogólnych zasad dotyczących transakcji w serwisach aukcyjnych i ogłoszeniowych zebraliśmy w tekście bezpieczne korzystanie z portali aukcyjnych.

Co zrobić, gdy dane karty trafiły do oszusta

Liczy się czas. Im szybciej zareagujesz, tym większa szansa, że pieniądze nie znikną z konta.

  1. Zablokuj kartę w aplikacji banku albo przez infolinię. Jeśli podałeś login do bankowości, zmień hasło i poproś bank o zablokowanie dostępu do konta.
  2. Zadzwoń do banku i opisz sytuację. Zapytaj, czy karta nie została dodana do cudzego portfela płatniczego i czy w drodze są jakieś operacje, które da się jeszcze zatrzymać.
  3. Zrób zrzuty ekranu rozmowy, adresu strony i profilu kupującego. Przydadzą się w banku i na policji.
  4. Zgłoś stronę do CERT Polska przez formularz na incydent.cert.pl, a podejrzane SMS-y przekaż bezpłatnie na numer 8080. Zgłoś też konto oszusta w serwisie ogłoszeniowym.
  5. Jeśli straciłeś pieniądze, złóż zawiadomienie na policji i złóż w banku reklamację nieautoryzowanej transakcji.

Szczegółowo, krok po kroku, opisujemy to w poradniku jak zgłosić próbę wyłudzenia danych do odpowiednich służb. Zgłoszenie warto wysłać nawet wtedy, gdy nic nie straciłeś: każda zablokowana fałszywa strona to mniej ofiar w kolejnych dniach.

Przeczytaj także